Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

śp. Ks. Prałat Michał Józefczyk


REQUIESCANT IN PACE
ŚP. KS. MICHAŁ JÓZEF JÓZEFCZYK (1946-2016)

Ks. Michał Józef Józefczyk urodził się w Krościenku Wyżnym k. Krosna 29.09.1946 r. Na chrzcie otrzymał imiona Michał Józef. Ochrzczony został 6 października tego samego roku przez ówczesnego ks. wikariusza Władysława Lewińskiego. Jego rodzicami byli - Stanisław Józefczyk, syn Jakuba i Zofii Pelczar oraz Karolina z domu Glazar, córka Jana i Heleny. Rodzice pobrali się 31.10.1931 r. Rodzicami chrzestnymi Michała zostali Jan Marszałek i Maria Gla-zar. Miał troje rodzeństwa - dwie siostry i brata. Siostra Helena ur. 14.07.1933 r., zmarła 30.11.2014 r. Druga siostra zmarła w dzieciństwie. Brat Jan był starszy od niego o 7 lat, a urodził się w 1940 r. i on jeden z rodzeństwa żyje, mieszkając ze swoją małżonką w rodzinnej miejscowości. Sakrament bierzmowania przyjął 17.05.1958 r. z rąk ks. biskupa Wojciecha Tomaki, wybierając sobie imię Jan. Do Szkoły Podstawowej uczęszczał w rodzinnej wiosce Krościenko Wyżne, a do średniej - w Krośnie. Na krótki czas nawiązał bliższe kontakty z Księżmi Michalitami z Miejsca Piastowego. Następnie poszedł do pracy, podejmując się pełnienia obowiązków listonosza. Do Wyższego Seminarium Duchownego wstąpił w 1966 r., kiedy to Kościół w naszej Ojczyźnie przeżywał wielki Jubileusz Tysiąclecia Chrztu. Był to czas wrogiej nagonki na Kościół w Polsce. Podejmowano działania utrudniające przeżywanie Wielkiego Jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Polski. Nie zezwolono na przybycie do Polski Papieża Pawła VI. Negatywnie oceniano list biskupów polskich do niemieckich z przebaczeniem i prośbą o przebaczenie zadanych krzywd i cierpień.

Święcenia diakonatu przyjął z rąk ks. bpa Ignacego Tokarczuka 25.03.1972 r., a kapłańskie przez posługę ks. biskupa Stanisława Ja-kiela wraz z kilkoma kolegami w kościele Księży Michalitów w Miejscu Piastowym w sobotę 17.06.1972 r. W tamtych latach ówczesny ks. biskup ordynariusz Ignacy Tokarczuk podjął decyzję, aby święceń udzielać w kilku miejscach diecezji, celem ułatwienia dotarcia najbliższym na te uroczystości. Miejsce Piastowe zostało wybrane m.in. dlatego, że wówczas Księża Michalici obchodzili swój zakonny jubileusz, a ponadto wyświęcał się jeden z ich wychowanków, ks. Stanisław Pasionek. Oprócz wyżej wymienionych święceni tam byli: ks. Józef Zięba, ks. Tadeusz Czerwiński i ks. Mieczysław Wolanin (piszący te wspomnienia). Prymicje w rodzinnych parafiach przeżywaliśmy następnego dnia, czyli w niedzielę 18.06.1972 r. Pozostali nasi koledzy rocznikowi byli święceni w klasztorze w Leżajsku (ks. bp Bolesław Taborski) oraz w Bazylice Katedralnej w Przemyślu (ks. bp Ignacy Tokarczuk).

W sumie sakrament kapłaństwa przyjęło nas 30. Aktualnie pozostało wśród żyjących 20. Ostatnim, który odszedł z naszego grona jest śp. ks. Michał, duktor roku od samego początku, aż do ostatnich dni. To dzięki niemu wkrótce po prymicjach podjęta została decyzja, aby każdego roku w pobliżu dnia święceń spotykać się u jednego ze współbraci. I to było przez cały czas realizowane, co zawdzięczamy w głównej mierze ks. Michałowi, który tych spraw doglądał i dbał, aby były dla nas wewnętrznym ubogaceniem i okazją do spotkania się ze sobą. Trzeba też podkreślić, że praktycznie większość z nas, jeśli tylko nie było poważnych przeszkód, w tych modlitewno-towarzyskich spotkaniach brało udział. Była to okazja do wspólnej modlitwy i podzielenia się zagadnieniami związanymi z pracą duszpasterską, najpierw jako wikariusze, a następnie jako proboszczowie. Naszym kolegą kursowym jest ks. Edward Białogłowski, biskup pomocniczy diecezji rzeszowskiej, który podsuwał propozycje i inspirował inicjatywy duszpasterskie na tych spotkaniach.

Miejsca pracy duszpasterskiej ks. Michała Józefczyka
Po odbytych studiach w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu w okresie od 01.10.1966 r. do otrzymania świeceń kapłańskich 17.06.1972 r. w Miejscu Piastowym duszpasterzował w następujących parafiach: wikariusz w Górnie (15.07.1972 do 12.07.1973); wikariusz w Pstrągowej (13.07.1973 do 09.07.1975); wikariusz w Dubiecku (10.07.1975 do 23.06.1976); wikariusz w Dzikowcu (24.06.1976 do 30.06.1978); proboszcz w Lipnicy (01.07.1978 do 30.06.1979); rektor kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu (01.07.1979 do 09.07.1980); proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu (10.07.1980 do dnia śmierci 20.06.2016). Wszędzie, gdzie był posłany, angażował się w działania duszpasterskie wspólnot parafialnych.

Działalność duszpasterska w Tarnobrzegu
Swoją działalność duszpasterską ks. Józefczyk rozpoczął w Tarnobrzegu w roku 1979, najpierw jako rektor kościoła, a następnie jako proboszcz. Wtedy to bez rozgłosu, a nawet w pewnej tajemnicy bardzo szybko wybudowano tymczasowy drewniany kościółek na Serbinowie. Już następnego dnia został on poświęcony przez ks. bpa I. Tokarczuka. Budowa była zrealizowana nielegalnie, bez zezwolenia władz cywilnych, bo takowego w ogromnej większości ówczesne władze nie udzielały. Kapłan za to został ukarany przez Kolegium ds. Wykroczeń aż 16 razy. W sądzie zaś otrzymał wyrok: rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz wysoką grzywnę. Władze poleciły obiekt rozebrać, ale tego nie wykonano. Dnia 24 czerwca 1980 r. erygowano parafię na Serbinowie pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Praktycznie od samego początku słynna jest z wielu podejmowanych działań duszpasterskich. Już od sierpnia 1979 r. w każdą pierwszą sobotę miesiąca od godziny 19.00 aż do 7.00 w niedzielę odprawiane są nabożeństwa fatimskie. Od 1994 r. zainicjowano codzienną Godzinę Miłosierdzia i powołano Kaplicę Wieczystej Adoracji.

Dnia 23 maja 2004 r. kościół został konsekrowany przez ks. bpa Andrzeja Dzięgę. Od roku 1985 została wprowadzona Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy Patronki Parafii. Tradycją stały się „majówki” odprawiane przed kapliczkami znajdującymi się na terenie Parafii. Natomiast nabożeństwa czerwcowe ku czci Najświętszego Serca Jezusowego odbywają się przy figurze Chrystusa Króla, któremu w 1997 r. została zawierzona cała wspólnota parafialna i miasto Tarnobrzeg. W okresie Wielkiego Postu odprawiana jest na osiedlowych ulicach Droga Krzyżowa. Parafia, z racji wielu różnorodnych inicjatyw, otrzymała określenie „rozmodlona parafia”. Ale na tym nie koniec. Przy Parafii działają: Ochronka dla dzieci, Rodzinny Dom Dziecka, Świetlica i Noclegownia dla bezdomnych, kuchnia dla ubogich, Dom Ulgi w cierpieniu im. św. Ojca Pio, Hospicjum Domowe, stacja Caritas, Ośrodek Rehabilitacji, Parafialna Apteka, Okno Życia, Chór, Orkiestra Dęta, Zespół folklorystyczny „Lasowiacy”, Klub sportowy „Wspólnota”, miesięcznik „Serbinowskie Dzwony”, tygodnik „Nieustająca Pomoc”, informator o życiu Parafii „Otwarte Serce”, Katolicka Telewizja „Serbinów”, telefon zaufania czynny po godzinie 22.00, przy którym osobiście dyżurował ks. proboszcz. Nie można pominąć szkół katolickich, które funkcjonują w Tarnobrzegu z inicjatywy ks. Michała: Szkoła Podstawowa, Gimnazjum i Liceum. Jedną z ostatnich inicjatyw ks. Józefczyka była budowa hospicjum stacjonarnego w Miechocinie. I tu nasuwa się pytanie - jak to wszystko mógł zainicjować i realizować jeden człowiek? Okazuje się, że było to możliwe dzięki bezgranicznemu, heroicznemu poświęceniu ks. proboszcza na Serbinowie. A każdy dzień poświęcał przede wszystkim Bogu, ale i ludziom. To był charyzmatyczny kapłan naszych czasów. Nie oszczędzał się, a wprost przeciw-nie - spalał się jak lampa. Żył troską o innych, zwłaszcza potrzebujących pomocy.

Ponadto był znanym i cenionym kaznodzieją rekolekcjonistą i misjonarzem. Czynił to przez wiele lat we współpracy z kolegami z roku: ks. Franciszkiem Boguniem i ks. Janem Rydzikiem. Jeśli tylko był w stanie, nigdy nie odmawiał posługi Słowa, a czynił to z wielką mocą i zaangażowaniem. To co czynił, wcześniej omadlał. Był wyjątkowym czcicielem Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. To tytan pracy, skromny i pokorny. Nie szukał pochwal, zaszczytów czy uznania.

Myśli wypowiedziane przez Pasterzy Kościoła
Na tzw. eksporcie (uroczyste wyprowadzenie zwłok na miejsce, gdzie spoczywać mają przed pogrzebem) okolicznościową homilię wygłosił ks. bp Edward Frankowski. W swoim rozważaniu wyszedł od słów z I czytania z listu do Rzymian: „każdy zda sprawę...”. I wyjaśniał - „to był dobry ojciec Parafii. Jego serce przestało bić w mie-siącu Serca Pana Jezusa. To człowiek błogosławieństw. Nie będzie już głosił Słowa Bożego, udzielał sakramentów. Będzie go brak”. Ks. bp nawiązał do odwiedzin i rozmowy ze zmarłym dzień przed śmiercią kiedy to na postawione mu pytanie, co teraz przeżywa, zobaczył błysk w jego oczach i na twarzy oraz usłyszał cicho wypowiadane słowa, „jestem przeszczęśliwy”. Pięknie i pracowicie przeżywał swoje kapłaństwo. Prawie 37 lat swojego życia kapłańskiego przepracował w Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu. Przez swoje oddanie i poświęcenie naśladował Św. Brata Alberta Adama Chmielowskiego i patrona rodzinnej wspólnoty parafialnej św. Marcina. Widząc problemy, starał się je rozwiązywać. Nie czekał na odgórne polecenia. Nie przechodził obojętnie obok ludzkiej nędzy i słabości.

Ks. bp ordynariusz Krzysztof Nitkiewicz, pasterz diecezji sandomierskiej, który przewodniczył zarówno Eucharystii w kościele, jak i obrzędom pogrzebowym na cmentarzu w Sobowie wraz z licznie koncelebrującymi kapłanami, wyraził słowa uznania i podziękowania za wspaniałą pełną zaangażowania i poświęcenia posługę kapłańską zmarłego proboszcza serbinowskiej parafii.

Na mszy pogrzebowej Słowo Boże przy bardzo licznie zgromadzonych wiernych i znacznej ilości kapłanów wygłosił nasz kolega kursowy ks. bp Edward Białogłowski. W swoim wystąpieniu nawiązał do tekstu Ewangelii w przekazie św. Jana: „Błogosławieni, którzy w Panu umierają bo ich czyny idą za nimi”. I dalej mówił: „przyniósł sobie imię, bo urodził się 29 września, kiedy w liturgii przeżywamy wspomnienie św. Michała. Któż jak Bóg! I rzeczywiście Bóg był dla niego największą wartością. Ponadto czerpał wzór z patrona rodzinnej Parafii, św. Marcina. Czerpał także z duchowości świętych i błogosławionych wywodzących się z sąsiednich miejscowości: św. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara z Korczyny, błogosławionego ks. Bronisława Markiewicza z Miejsca Piastowego, błogosławionego ks. proboszcza Władysława Findysza ze Starego Żmigrodu...”.

Podziękowania i refleksje
Ojciec duchowny kapłanów diecezji sandomierskiej ks. prałat Stanisław Bar określił zmarłego „kapłanem o sercu oddanym bezgranicznie Bogu i ludziom”. Mówił, że zmarły ks. Michał ukazał swoim życiem piękny wymiar Chrystusowego kapłaństwa. I dodał - Ciężko było za nim nadążyć.

Prezydent Tarnobrzega podkreślił, że ks. prałat Józefczyk to wybitny duszpasterz, inicjator budowy kościołów, niezwykle twórczy i niezmordowany człowiek. Otrzymał za życia, jako wyraz uznania i szacunku, wiele tytułów i odznaczeń. Zostawił bogatą spuściznę wielu różnych inicjatyw. Nie potrafił przejść obojętnie obok potrzebujących. Nigdy nikogo nie potępiał. Był narzędziem w ręku Boga.

Przedstawiciel parafii serbinowskiej zaczął od przytoczenia tekstu Pisma świętego: „Świętymi bądźcie”. I mówił - zmarły ks. proboszcz wyprzedzał nas, parafian. Słabi i chorzy byli pierwsi i najważniejsi w jego życiu. Byliśmy z niego nie tylko zadowoleni, ale dumni, że Opatrzność Boża dała nam takiego proboszcza. Dziękujemy za jego ofiarne, pełne poświęcenia życie. To rozstanie jest bolesne i trudne, ale takie są wyroki Boże i przyjmujemy to w duchu wiary.

Ks. dziekan Adam Marek, przez sześć lat wikariusz zmarłego, podziękował za obecność i modlitwę księżom biskupom: ks. bpowi ordynariuszowi diecezji sandomierskiej Krzysztofowi Nitkiewiczowi, ks. bpowi Edwardowi Frankowskiemu seniorowi i ks. bpowi Edwardowi Białogłowskiemu. Wyraził również wdzięczność wszystkim kapłanom, siostrom zakonnym, władzom miasta, służbie zdrowia, która troszczyła się o jego zdrowie, służbom porządkowym, wspólnotom i grupom oraz wszystkim obecnym.

Drogi księże Michale, duktorze naszego rocznika święceń! Dziękujemy Ci za troskę o coroczne zjazdy na rocznicę święceń kapłańskich oraz za Msze św. odprawiane w Sanktuarium w Tarnowcu na terenie diecezji rzeszowskiej za zmarłych współbraci z rocznika, organizowane wespół z ks. bpem Edwardem Białogłowskim.

Ks. Mieczysław Wolanin


ODSZEDŁ KAPŁAN NIEZWYKŁY

Miał za kilka miesięcy, w swoje 70 urodziny, przejść na „księżowską emeryturę”. Choroba nowotworowa, z którą się zmagał od kilku lat, pokrzyżowała te plany. W poniedziałek 20 czerwca 2016 r. zmarł ks. Michał Józefczyk, od 1979 roku proboszcz parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy na osiedlu Serbinów w Tarnobrzegu. Budowniczy tego i innych kościołów. Twórca hospicjów, szkół katolickich, ochronek, rodzinnych domów dziecka. Jedna z najbardziej znanych i charyzmatycznych postaci Tarnobrzega.

Nie sposób wymienić wszystkich tytułów i odznaczeń, których był posiadaczem. Ale chyba najważniejsze z nich, bo nadane przez dzieci, to Order Uśmiechu, ks. Michał zasiadał w kapitule tego orderu. Był też pierwszą osobą odznaczoną najważniejszym miejskim odznaczeniem medalem Sigillum Virtuti /łac. pieczęć cnoty obywatelskiej/. W 2000 roku Rada Miasta nadała mu tytuł Tarnobrzeżanina XX wieku. Od naszych czytelników zgodził się przyjąć natomiast tytuł Tarnobrzeżanina roku 2008. Ciepły, życzliwy, serdeczny. „Prawdziwy kapłan”. Tak zostanie zapamiętany przez wiernych nie tylko ze swojej parafii.

Msza święta żałobna została odprawiona w czwartek, 23 czerwca, o godz. 13 w kościele na Serbinowie. Celebrował ją biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Ks. Michał Józefczyk spoczął na cmentarzu w Sobowie.

/Przedruk z Tygodnika Nadwiślańskiego z 23 VI 2016/